Wejść w Nowy Rok to znaczy wejść w pewien odcinek czasu. Banalne. Tak umówiliśmy się i podzieliliśmy sobie czas na odcinki, ponieważ jeszcze nikt i istoty czasu nie wyjaśnił, ale jakoś ten czas potrafimy mierzyć. No i wierzymy między innymi w takim odcinkiem rocznym od sylwestra do sylwestra i to numerujemy. Zatem właśnie mamy numer 2023 i można powiedzieć, że jest to czas chronologiczny. Jedno następuje po drugim. Nie jest on nudny, bo każdy dzień i coś nam się przypomina, gdy świat już długo trwa. Naród nasz również istnieje długo, więc w telewizji jest zawsze zegar wspomnień, który przypomina co dzień wielu ważnych ludzi.
W pewnym sensie też wchodząc w Nowy Rok możemy wejść w czas psychologiczny. Co to znaczy? To znaczy, czy on będzie się nam dłużył, czy jak to się mówi przeleci nam przez palce, czy to będzie jakiś smutny czas, czy będzie naznaczony radością. To jest cały ten nastrój, który towarzyszy temu przeżywaniu czasu chronologicznego. Oczywiście życzyliśmy sobie by ten czas był miły, żeby był szczęśliwy. Już nie będziemy sobie wyjaśnić co to znaczy, ale trzeba powtórzyć za Herbertem, którego ostatnio czytuję, który daje taką charakterystykę studentów z college’u w Kalifornii, gdzie prowadził wykłady literatury. Powiada: obserwując z pagórka, na którym był zbudowany ów college widziałem mrówki, które poruszały się zawsze zasadniczo w dwóch kierunkach. Pod górę i z góry. To były mrówki – piechurzy, mrówki na skuterach, w autach. Nie widziałem nigdy, by ktoś stał. Zadałem sobie pytanie: Czy tu ktoś z tych ludzi w ogóle mieszka? Bo to co obserwowałem, było zjawiskiem ludzi pędzących od do. Myślę, że to charakterystyka Herberta zaczyna już trochę pasować do studentów na naszych uczelniach. Bardzo często życie się zmienia w taką pogoń od do. Tak jakbyśmy w ogóle nie mieszkali. To sprawia, że ten czas psychologiczny może przelecieć przez palce. Możemy tego nawet nie zauważyć. Dlatego warto czasem gdzieś pomieszkać z kimś. Wpaść do kogoś.
Jeszcze jest czas kościoła, jak to mówimy – rok liturgiczny. Co to jest za czas? Myślę, że ten czas jest wspomnieniem wydarzeń, które się dokonały dla naszego zbawienia. Myślę, że poukładanie tych różnych płaszczyznach, nazywania czasu chronologicznego, psychologicznego i liturgicznego polegałoby na tym, by przeżywając go, coraz bardziej zbliżać się do Chrystusa. Wtedy wiemy, że nie żyliśmy na darmo. Nie żyjmy na darmo! Nie żyjmy tylko w pędzie od do! Ale znajdźmy czas na zatrzymanie się, pomyślenie i refleksje. Wszystkim życzę, żeby w tym Nowym Roku wydarzyło się dużo dobrych rzeczy, żeby Pan Bóg pokazał każdemu z was możliwości miłości każdego człowieka, czyli tego, co możesz jeszcze dokonać, czego jeszcze sam nie wiesz, a Pan Bóg wie, ile jeszcze dobrych rzeczy możesz dokonać. Tego wszystkim życzę
Orzech





